?>

Oddech Kanibala – Relacja Dzikiego

dziki

 

Nazywam się Jeremiasz Greenwood. Przynajmniej tak przedstawiałem się przed Zagładą. Teraz ci, którzy przeżyli nazywają mnie po prostu Dziki Wraz z bratem Alanem przemierzam pustkowie w poszukiwaniu nowego miejsca na założenie osady. Przeżyliśmy Zagładę ale los nie był dla nas łaskawy. Wraz z garstką ocalałych osiedliśmy w starej kopalni by rozpocząć nowe życie. A warunki ku temu nie były korzystne. Brakowało pożywienia i wody a na dodatek w okolicach kopalni zaczęły pojawiać się potwory. Humanoidalne monstra łaknące ludzkiego mięsa…

Kanibale…

Przeżyliśmy tylko my, ja i Alan. Reszta dołączyła do Bestii. Wyruszyliśmy w drogę pod osłoną nocy. musieliśmy uciekać i szukać nowego schronienia… zabraliśmy najpotrzebniejsze rzeczy…jedzenie, trochę wody i broń…choć ta nie wyrządzała żadnej krzywdy potężnym Kanibalom… Trafiliśmy na Piaski w rejonie starego lotniska w Białej Podlaskiej, jak się szybko okazało żyli tam inni ludzie… Stalkerzy…  Znaleźliśmy schronienie w starej elektrowni i założyliśmy osadę. Ludzie zaczęli dołączać do mnie i Alana. Okrzyknęli mnie Watażką. Miałem ich chronić… Bałem się by nie skończyli jak wcześniejsi pobratymcy. Było nas chyba dwanaścioro…ja, Alan, Bocian, Gronek, Szkutnik, Borys, Kwiatek, Reaper, Miszka, Cieszynka, Zienio i Slawek. To on był najstarszy i najbardziej doświadczony ale nie chciał przejąć funkcji Watażki. Nieopodal nas na Vietnamie, przy niewielkim jeziorze swój obóz rozbiło wojsko. Mieli dostęp do świeżej wody. Musieliśmy się jakoś dogadać… 2 października 2015r. słońce zaszło na czerwono. To mogło oznaczać tylko jedno. 

Kanibale zwietrzyli nasz trop…

 

3 października 2015r. na lotnisku w Białej Podlaskiej odbył się larp pt. Oddech Kanibala II Furia Naznaczonych. Organizatorem był Radosław „Sor” Huszał. Udział w grze wzięło około 30 osób w różnym przedziale wiekowym. Byli tam weterani airsoftu jak też żółtodzioby, którzy zabawę z asg dopiero rozpoczynają. Kilku starych rpgowców również pojawiło się na imprezie. Podczas larpa można było wcielić się w postać z jednej z trzech frakcji : Osadników, Kanibali lub Wojska. Larp nie polegał na strzelaniu się lecz na wczuciu się w rolę i odgrywaniu postaci a co najważniejsze przeżyciu. To w przypadku osadników było kluczowym zadaniem. Osadnicy zbierali pożywienie porozrzucane na terenie gry przez Organizatora. Musieli dołożyć wszelkich starań by dobrać się do wody pilnowanej przez wojsko i uciec od wygłodzonych Kanibali. Gra rozpoczęła się o godz. 11:00 i trwała do 17:00. Co godzinę gry u bram Osadników i Wojskowych pojawiali się Kanibale. Na czele stał ich Szaman. Odchodzili z nowym osobnikiem, którego przyłączali w swe szeregi po uprzednim Rytuale Naznaczenia. Z godziny na godzinę stan Wojska i Osadników topniał a szeregi Kanibali powiększały się. Dowódcy frakcji musieli dokonywać trudnych wyborów poświęcając życie swych ludzi. Jedzenia było coraz mniej jednak Osadnicy dzielnie walczyli o przetrwanie. W osadzie nie było statusu SUSZA. Woda dostarczana była na czas. Jedzenie topniało i kilku osadników o mały włos nie padło z głodu. Ale dzięki pomocy pozostałych pobratymców zostali nakarmieni i uratowani. Wojsko pilnowało osadników i pomagało im transportować wodę. Osadnicy znajdowali przedmioty potrzebne dla wojska i wymieniali się za jedzenie lub pomoc w eskorcie do osady. Kiedy nabawili się ZARAZY Osadnicy przygotowali im cudowny wywar, który postawił chorych wojaków na nogi. Larp odbył się w miłej i przyjemnej atmosferze. Przebrania uczestników były świetne a role które odgrywali bardzo klimatyczne. Kanibale straszyli młodych uczestników od początku rozgrywki…ich ryki i wrzaski odbijały się echem w zaroślach leśnego kompleksu. Kilku fotografów : min. Łukasz Kimnes i Waldek Pepa utrwalili naszą zabawę na zdjęciach i filmach, by ci którzy w niej nie uczestniczyli mieli czego żałować…Impreza zakończyła się klimatycznym ogniskiem… Dzięki wszystkim za przybycie i super zabawę…

                                                                                                                                                                                                     Dziki

15 października 2015 autor: admin | Brak komentarzy »

Stalker ŚWIT 2015 – Podziękowania

NPC

 

Ten wpis dedykowany jest ludziom i mutantom, dzięki którym nasza, bialska zona budzi się do życia na jeden dzień w roku. Na początek chcielibyśmy podziękować Wam, drodzy uczestnicy. Larp to nie organizatorzy, nie rekwizyty i teren. Imprezę Tworzyliście Wy. Dziękujemy za bójki w barze, pokłony bite Duchowi Zony, przeszukania, kradzieże, branie i wręczanie łapówek oraz doprowadzanie biednego barmana do bankructwa. To wszystko pozwoliło stworzyć niezapomniany klimat bialskiej ZONY Świt.
Bardzo dziękujemy sponsorom za ufundowanie nagród oraz zasilenie budżetu imprezy:

Frontowiec.com  FT SKAUT; X-BestCinema; Time Vechicle;

Oraz patronom medialnym, w dużej mierze dzięki którym dowiedzieliście się o nas:

Ołowiany Świt; KM-Grupa Ocalałych; BiałaTV; Radio biper; Airsofters.net ; Życie Bialskie;

Serdeczne podziękowania dla Michała Gołkowskiego oraz Arkadiusza Pavluczuka wraz z rodzinami. Dobre rady doświadczonego stalkera, udzielone podczas emisji, z pewnością uratowały niejednego kota.

Na szczególne wyróżnienie zasługują nasi NPC oraz ci, którzy włożyli własną pracę oraz prywatne środki w organizacje imprezy. Są to między Innymi:
Pan Zdzisław Kozłowski; Wojciech „Wicek” Wickiewicz; Sławomir Wielkopolan; Piotr Wickiewicz; Michał Idzikowski; Provvokator; Radosław „Sor” Huszał; Marcin „Cinek” P.; Sos; Marek „Gała” Galiński;, Paweł Teodorko; Klaudia Kimnes; Radosław „Roman” R.; Adrian „Adi” Tarasiewicz.

Dziękujemy również za dodatkowe dwie pary rąk Hema i jego uroczej asystentki Yski dzień przed imprezą.
Na koniec chcielibyśmy podziękować władzom Zakładu Gospodarki Lokalowej oraz Zarządcom terenów lotniska za użyczenie nam terenu rozgrywki.

Udział wzięli :

Zdjęcia:
Maciej Tarasiewicz Fotografia i Filmowanie; Łukasz Kimnes,; X-bestCinema

NPC:
Marcin „Cinek” P. – Major Siergiej Zupow
Radosław „Sor” Huszał – Komendant obozu Powinności
Provvokator – Komendant posterunku Wolności
Joguś – Profesor Walenty Brzozow
Marek „Gała” Galiński – Docent Żubrowski, asystent Brzozowa.
Kamil „Cygan” Gdowski – Brodacz, herszt szajki bandytów
Hemo – Chemik
Yska – Asystentka Chemika
Faust Galadonel – Groza
Wałek – Wilk
Markuc – Barman
Arek „Gambit” Beer – Gambit, pracownik barmana
Paweł Teodorko – Wykidajło w barze.
Tomasz “Zienio” Zieniewicz – Bezdielnik
Sos – Mutek Izlom
Hunter – Posokowiec
Gipsowy Pieseł – Szkaradny Duch Zony.

Gość Specjalny – Michał Gołkowski

Zdjęcie główne postu – Maciej Tarasiewicz.

 

 

 

 

 

 

30 czerwca 2015 autor: admin | Brak komentarzy »

STALKER Świt. Paczka zdjęć od Koszkina.

zdjęcia

Przedstawiamy pierwszą serię zdjęć z imprezy Stalker Świt. Foty autorstwa Koszkina można już podziwiać na Airsoftphotos:

http://airsoftphotos.net/album/reportage/518426

16 czerwca 2015 autor: admin | Brak komentarzy »


Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress